Po trzydniowym wzrostowym odreagowaniu wykres dzienny JP225 wraca do spadków. I to w sposób zdecydowany. Kurs przebił lokalne minimum z poniedziałku (63256,20 pkt.) i atakuje szeroką strefę wsparcia 62127,90-63256,20 pkt., jaką tworzy jeszcze dołek z września, 18-miesięczna linia hossy i 200-dniowa średnia. To obecnie kluczowa strefa wsparcia na wykresie dziennym JP225. Owszem popyt może jeszcze bronić się w okolicy lipcowego dołka (60475,40 pkt.), ale szanse na trwałe powstrzymanie tam spadków będą już dużo mniejsze.

Co oznacza ewentualne przebicie 62127,90-63256,20 pkt.? W najbardziej prawdopodobnym scenariuszu oznacza to przedłużenie, zapoczątkowanej jeszcze w czerwcu,  spadkowej korekty, poprzez wyrysowanie jej fali C w ramach korekcyjnego zygzaka. I tu dobra wiadomość jest tak, że zakładając pewną regularność fal, spadki mogłyby się zakończyć już w rejonie 58000 pkt. W najgorszym razie 57100 pkt., który to poziom wyznacza 38,2 proc. zniesienie wzrostów z okresu kwiecień 2025 – czerwiec 2026.

W scenariuszu dużo bardziej pesymistycznym, przebicie opisanej wcześniej 18-miesięcznej linii hossy, a także pierwsze od czerwca 2025 roku zejście poniżej 200-sesyjnej średniej, kończy hossę.

W optymistycznym scenariuszu natomiast do przebicia 62127,90-63256,20 pkt. finalnie nie dochodzi, a wykres JP225 wraca za 2-3 miesiące w rejon historycznych maksimów z czerwca.